środa, 8 stycznia 2014

Kurczak curry po tajsku

       Od czasu kiedy mieszkamy w Berlinie zaczęliśmy częściej wychodzić weekendami na obiady do różnych restauracji. Od zaprzyjaźnionej koleżanki dostaliśmy całą listę miejsc gdzie powinniśmy się udać coś zjeść. Ku mojemu zdziwieniu zauważyłam, że wraz z tymi kulinarnymi wycieczkami zmienia się mój gust smakowy. Wcześniej nie przepadałam za łączeniem smaków słodko-"jakiś", ale po każdym kolejnym nowym smaku okazało się, że jest jednak inaczej. Od jakiś ponad 2 lat kiedy usłyszałam o kuchni 5 przemian zaczęłam częściej używać przypraw takich jak kurkuma, curry, kolendra i wiele innych. Podobało mi się w tej kuchni że jest lekka i pyszna. Ciągle moje potrawy też modyfikowałam tak, aby były lekkie i zdrowie, no i oczywiście żeby smakowały nie tylko mnie. Idąc w kierunku smaków kuchni azjatyckiej wylądowaliśmy w jednej z tajskich restauracji....i tam doznałam cudownej rozkoszy podniebienia. Jak zauważyliście ostatnio próbowałam, jak się okazuje nieudolnie łączyć smaki curry z mleczkiem kokosowym....aż do dzisiaj....

       W końcu znalazłam przepis idealny. KURCZAK CURRY PO TAJSKU !!! Danie wyszło idealne. Oryginalny przepis znajdziecie tutaj.

       Danie jest przepyszne, do tego lekkie, a zestaw przypraw i pikantny smak świetnie wpływa na poprawę trawienia i nasz metabolizm. MUSICIE SPRÓBOWAĆ !!!




PRZEPIS:

SKŁADNIKI:
400g piersi z kurczaka
2 łyżeczki pasty curry 
1 płaska łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka mielonej kolendry
1 średnia czerwona cebula
3 ząbki czosnku
szczypta cukru trzcinowego lub brązowego
250 ml mleczka kokosowego
świeża kolendra
olej sezamowy (można zastąpić olejem rzepakowym)

Marynata:

1 limonka (można wykonać bez limonki będzie bardziej łagodniejsze)
1 łyżka startego imbiru
2 ząbki czosnku
sól, pieprz
połówka papryczki chilli
olej



1 Piersi z kurczaka kroimy w dowolne kawałki, dodajemy przeciśnięte ząbki czosnku, starty imbir, drobno posiekaną połówkę papryczki chilli, skórkę z 1 limonki i dodajemy sok. Dodajemy sól i pieprz do smaku i skrapiamy olejem sezamowym. Odstawiamy min. 30 minut.





2. Cebulę kroimy w kostkę i wrzucamy na rozgrzany olej i po chwili podlewamy odrobiną wody. Czekamy aż cebula się zeszkli i dodajemy drobno posiekany czosnek i 2 łyżeczki pasty curry.




3. Podsmażamy chwilę na małym ogniu. Jest to bardzo ważne, ponieważ dzięki wysokiej temperaturze przyprawy uwalniają swoje aromaty


4. Po tym czasie zwiększamy ogień i dodajemy mięso. Podsmażamy jeszcze 8 minut



5. ... i dodajemy mleczka kokosowego, dodajemy 1 łyżeczkę cukru. Całość dusimy około 20 minut na małym ogniu. 




6. Na koniec siekamy kolendrę i posypujemy po podanym daniu.

...iii GOTOWE !!!!

Podajemy z ryżem jaśminowym i sałatą (przepis tutaj)





6 komentarzy :

Justyna pisze...

Mam ochotę na to danie i zamierzam je dziś zrobić. Powiedz mi tylko kochana czy nada się do tego czerwona pasta carry? Bo tylko taka mam ☺

Dorota Mazurkiewicz pisze...

Witam, tak, oczywiscie czerwona tez bedzie smaczna. Ja nawet ostatnio czescie uzywam wlasnie czerwonej :) powodzenia i daj znac jak sie udalo? Pozdrawiam :)

Justyna pisze...

Oczywiście dam znać , jestem właśnie w trakcie gotowania , mam jeszcze jedno pytanko dotyczące kurkumy , w którym momencie ją dodałaś ?, bo nie ujełaś tego w przepisie :) czy do marynaty czy pod koniec gotowania ?

Justyna pisze...

W sumie już skończyłam, kurkumę i suszoną kolendre dałam pod koniec gotowania. Wniosek : TO JEST PYSZNE !!!! wielkie dzieki kochana za ten przepis, będzie często gościł u mnie w domu :) pozdrawiam.

Dorota Mazurkiewicz pisze...

Super, ciesze sie, ze smakuje ;) u nas gosci prawie co tydzin na naszym stole ;) polecam sie na przyszlosc ;)

Justyna pisze...

U mnie ostatnio co sobota goście a jak goście to i kurczaj po tajsku :) wszyscy sie zajadają :)

Prześlij komentarz